Świat oczami dziecka

Uwielbiam obserwować mojego 8-miesięcznego synka. Niedawno urodził się i był jak mały nieruchomy robal. Potem zaczął się uśmiechać, obracać, pełzać i raczkować. A teraz to się dzieje! Włazi wszędzie tam gdzie może i tam gdzie nie powinien. Chwyta za kable, za buty, książki…. Najbardziej podoba mi się moment, kiedy uda mu się doraczkować do jakiegoś…