Piątkowe obiady kiedyś były moją zmorą. Nie chciałam ciągle smażyć ryby w panierce, o łososiu tyle złego się naczytałam, że też przestałam go serwować (jaki on był pyszny!), więc musiałam zacząć ruszać głową co tu zrobić w piątek, żebym i ja była zadowolona i Krysia i mąż (obiad na słodko = niezadowolenie).

Te placki powstały dosyć przypadkowo. Otworzyłam lodówkę, a tam: resztka szpinaku baby, trochę jarmużu i biały ser (leniwe na słodko odpadały), jajka… Co tu zrobić? Może placki z resztek z lodówki? To jest myśl 😉

Składniki:

2 garście jarmużu

1 garść szpinaku (można dać zamiast niego 3.garść jarmużu)

30dag białego sera

2 jajka

4 łyżki mąki

3 ząbki czosnku

sól, pieprz

ketchup

 

Przygotowanie

Tak naprawdę chodzi o to, żeby wymieszać wszystkie składniki. Proporcje mogą się różnić w zależności od wielkości garści i np. tłustości sera 😉 Twoim celem jest sklejenie wszystkiego i wykładanie małych porcji na patelnię. Niezbyt to skomplikowane, prawda?

Do placków zaserwowałam barszczyk czerwony z kartonu firmy Krakus. Co ja poradzę, że go uwielbiamy i żaden domowy nie jest w stanie go przebić smakiem?

Efekty?

Mąż, który wchodzi do kuchni głodny i mówi: O jaaaaa! Placki z jarmużem!! I barszczyk!! Ale ja mam wspaniałą żonę! Kocham Cię 😉

Małżonek zachwycony, ja uzyskałam kolejne zapewnienie miłości 😉

P.S. Placki przed podaniem „ozdabiam” ketchupem (albo robi to za nas z wielką frajdą Krysia).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *