Smak dzieciństwa

Kiedy myślę o smakach dzieciństwa, przywołuję we wspomnieniach  watę cukrową, gofry z bitą śmietaną, pampuchy babci Heli oraz ogniskowe specjały. Zawsze uwielbiałam pieczoną kiełbasę, ziemniaki i jabłka z ogniska. Cierpiałam straszliwie na obozach harcerskich, gdyż wedle zwyczaju, przy ognisku obrzędowym nie można piec kiełbasek na patyku. I chociaż zawsze z wypiekami na twarzy czekałam na te nastrojowe spotkania z gitarą i skautowymi ideałami, to kiełbasek było żal.

Po ślubie, gdy zajęłam się gotowaniem, szybko zorientowałam się, że nie jest łatwo planować menu tak, żeby pasowało wszystkim domownikom i aby jednocześnie nie jeść w kółko tych samych potraw. I tak, z próby ucieczki przed kulinarną rutyną, powstało pyszne, proste i pełnowartościowe danie.

Pieczone ziemniaki z cebulką, kiełbasą i boczkiem! To jest to. Przygotowuje się je w 15 minut (reszta to już tylko pieczenie), a zajada się nimi cała rodzina.

 

Składniki :

1 kg ziemniaków

1 kiełbasa

2 cebule

200g boczku

przyprawa do pieczonych ziemniaków/frytek lub suszona papryka

sos (opcjonalnie):

kubeczek jogurtu naturalnego

łyżka majonezu

3-4 ząbki czosnku

oliwa z oliwek lub olej do pokropienia

przyprawy, np. bazylia, oregano, koperek… oraz sól i pieprz, oczywiście

 

Przygotowanie:

Włącz piekarnik i ustaw temperaturę 180stC. Kiełbasę i boczek pokrój w kostkę i przysmaż, po kilku minutach dodaj posiekaną cebulę. Dopraw do smaku solą i pieprzem.

Wybierz niezbyt duże ziemniaki, umyj je (ja używam już umytych, kupionych w Biedronce), przekrój w poprzek na połówki. Ułóż je na blasze przekrojoną stroną do góry. Posyp je przyprawą, skrop oliwą i włóż blachę do piekarnika.

Po ok. pół godziny wyjmij blachę, ułóż na każdym ziemniaku górkę z farszu i wstaw z powrotem do piekarnika na ok.15 minut.

Po tym czasie wyjmij blachę, a tuż przed podaniem nałóż na każdy ziemniak trochę sosu i udekoruj np. listkiem świeżej bazylii lub posiekaną natką pietruszki.

Można do tego dodać swoją ulubioną surówkę i pełnowartościowy posiłek gotowy.

Danie pokochała cała moja rodzina. Zajadamy się nim aż do ostatniego ziemniaczka. Jest to też świetny posiłek dla większej liczby osób, dla gości, gdy przychodzą na urodziny lub po prostu w odwiedziny, a Ty nie masz czasu (ochoty) spędzać w kuchni kilku godzin. Wszyscy, naprawdę wszyscy proszą o dokładkę, a przy najbliższej okazji proszą o przepis 😉 A to chyba najlepsza rekomendacja 🙂

 

P.S. Na zdjęciu jest wersja przed liftingiem, czyli bez boczku.

Marysia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *