Kilka dni odgracałam kuchnię. Wynosiłam to to, to tamto. Potem znów coś przynosiłam bo okazało się, że jest jednak niezbędne. Obserwowałam siebie, domowników, stan kuchni i ilość czasu i mogę przyznać bez tzw. ściemy: to jest dobry kierunek.

Co się zmieniło:

  1. Gdy pakuję zmywarkę, wchodzi do niej wszystko. Nie muszę jeszcze domywać ręcznie sterty naczyń,
  2. Ponieważ nie muszę domywać, mam wieczorami więcej czasu,
  3. Po sprzątaniu blaty są praktycznie puste, więc nie muszę podnosić sprzętów, żeby je umyć,
  4. Nawet jeśli nie sprzątamy przez cały dzień, to kuchnia wygląda jak po jednym dniu a nie jak po całym tygodniu,
  5. Rano wyjmuję naczynia ze zmywarki, żeby przygotować śniadania, a nie z szafek. Gdy miałam więcej rzeczy, wyciągałam je z szafek i potem miałam już brudne naczynia, a jeszcze nie opróżnioną zmywarkę.
  6. Rano nie muszę zaczynać od sprzątania,
  7. Po raz kolejny stwierdziłam, że mam za dużo rzeczy – większość z nich niepotrzebnych

Jedną wadą jest to, że schowałam do szuflady wyciskarkę i rzadziej robię soki. Ale uważam, że to jest kwestia nastawienia się inaczej do nowej sytuacji.

Jeśli po tych kilku dniach odgracania kuchni nic się nie zmienia, to może oznaczać, że za mało rzeczy odłożyliśmy/ wyrzuciliśmy. Jeśli nadal Twoje wieczory spędzasz w kuchni przygotowując kolejny dzień i sprzątając, to zastanów się jeszcze raz, co by tu zmienić. Ja jeszcze mam kilka rzeczy do zrobienia w kuchni. Przejdę do kolejnych pomieszczeń dopiero, gdy skończę porządnie jedno. Nie warto skakać po pokojach i odgracać nieznacznie każdego z nich, bo w końcu stwierdzimy, że ten cały minimalizm to ściema. Ja już takie małe zmiany robiłam i nie odczuwałam żadnych efektów. Gdy widzimy, że w naszym domu naprawdę jest ciągle coś do sprzątania i nie mamy chwili na spokojne cieszenie się nim, to czas na radykalne zmiany:).

A Ty, Droga Mamo! Jeśli odgraciłaś swą kuchnię i czujesz się z tym dobrze (poczekaj kilka dnia zanim to stwierdzisz). To zapraszam do sprzątania kolejnych pomieszczeń. Jeśli nie jest Ci fajnie. Lubisz mieć wokół siebie sporo rzeczy, mieć wybór, w jakim kubku napijesz się herbaty, czy w jakiej misce zjesz zupę. To zostaw to wszystko tak, jak jest. Najważniejsze, żebyśmy czuły się w swoim domu dobrze!

Ewa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *