Wiesz, co najbardziej lubię w minimalizmie? To, że nie ma on twardych reguł. Nikt nie może mi powiedzieć: masz tak i tak zrobić, tylko wtedy będzie dobrze. Nie! To ty ustalasz reguły. A może nie nazywajmy tego regułami tylko drogą? To ty ustalasz własną drogę. Nie ma granicy, po przekroczeniu której stajesz się minimalistką. Możesz nią być nawet z kolekcją monet czy płaszczy. Pamiętaj o kilku prostych radach, które pomogą ci dotrzeć do zamierzonego celu:

  1. Nie skupiaj się na tym, że musisz wyrzucać. Skup się na tym, dlaczego to robisz. Pomyśl, dlaczego chcesz zmienić swoje życie i tego się trzymaj. To będzie twój motywator.
  2. Musisz się czuć dobrze ze swoimi decyzjami (w końcu robisz to dla siebie)
  3. Nie wyrzucaj rzeczy, które kochasz, używasz, są ci potrzebne (minimalizm to nie życie w pustym domu tylko z łóżkiem i krzesłem). Pozbywasz się rzeczy, które cię denerwują, które sprawiają, że nie możesz pójść dalej. Rzeczy, których nie jesteś pewna zostaw na później.
  4. Skup się na sobie. Nie zmuszaj innych domowników do zmian. Zobaczysz. W końcu za tobą podążą.
  5. Gdy zaczniesz pozbywać się rzeczy, możesz czuć się z tym dziwnie. Wtedy zajmij się czymś, co zawsze chciałaś robić, ale nie miałaś na to czasu (relaksująca kąpiel, hobby, czytanie itp.)
  6. Dziękuj! Nie skupiaj się na tym, czego nie masz, czego się właśnie pozbyłaś. Ale dziękuj za to co masz. Raz w tygodniu (np. w sobotni poranek) pomyśl za co jesteś wdzięczna.
  7. Skup się na rzeczach ważnych. Pomyśl, co jest w twoim życiu, czego na pewno byś się nie pozbyła a na co nie masz czasu przez zagraconą przestrzeń.

Moje punkty wyglądają mniej więcej tak:

  1. Czas dla dzieci, czas na własny projekt, koniec z robieniem w kółko tego samego przez cały dzień
  2. Nie wyrzucam, jeśli chciałabym jeszcze czegoś użyć. Możliwe, że za jakiś czas zmienię zdanie. Na ten moment chcę robić wszystko zgodnie z moim zamysłem.
  3. Stare, zniszczone, bezużyteczne tak. Ważne książki – nie. Mam nadzieję je wszystkie przeczytać… może na emeryturze;)
  4. Tak! 🙂
  5. Kupiłam książkę w formie e-booka (nie zajmuje miejsca:P), i tak się cieszę, że mam na nią czas!
  6. Jestem wdzięczna za kochającego męża, śliczne zdrowe dzieci i za to, że mogę dzielić z nimi pierwsze chwile ich życia (jazda na rowerze, zajęcia pływania, pierwsze słowa, …) i wiele wiele innych!
  7. To moja rodzina, dla której nie miałam czasu (poczekajcie dzieci, muszę jeszcze ogarnąć kuchnię)

Już teraz zacznij nazywać siebie minimalistką. Ja zaczęłam, mimo, że mam jeszcze mnóstwo rzeczy. W końcu sama siebie przekonasz, że właśnie stałaś się jedną z nich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *