Dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Uśmiechu. Czy wiedzieliście, że istnieje nawet osobny dział nauki zajmujący się badaniem śmiechu? Nazywa się gelotologia. Okazuje się, że osoby, które się dużo uśmiechają (śmieją) są bardziej rozluźnione, odstresowane, co wzmacnia ich układ odpornościowy. Podczas śmiechu wydzielają się endorfiny czyli hormony szczęścia. Ponadto śmiech angażuje od 5 do 53 mięśni twarzy, jest to więc dobra wiadomość dla osób które boją się zmarszczek – to swoista, coraz modniejsza w Polsce, joga twarzy 😀

A teraz prawdziwa prawdziwa bomba – lubisz poprawiać sobie nastrój podjadając czekoladę? Zapomnij o tym. Badania gelotologów pokazują, że pod względem aktywności mózgu, śmiech daje efekt zjedzenia kilkuset czekolad!!! I po co się tuczyć? 😉

Nie zdziwiło mnie też, gdy przeczytałam, ze z wiekiem człowiek śmieje się coraz mniej. Podczas gdy małe dziecko wyszczerza swoje zęby w uśmiechu nawet kilkaset razy dziennie, dorosły może to już robić nawet 10 razy rzadziej.

A zatem, nie pozostaje nam nic innego, jak znaleźć od zaraz powody do śmiechu. Obejrzyj wieczorem dobrą komedię, spotkaj się z przyjaciółmi, pobaw się z dziećmi w jakieś głupkowate zabawy (ooo, jak wiele takich znają), tańcz, podskakuj, rób głupie miny do lustra, obejrzyj kabaret (Hrabi – I love you!!!)…

I na koniec mam propozycję zabawy dla całej rodziny:

Połóżcie się wszyscy na ziemi, np. tata pierwszy, Twoja głowa na brzuchu taty, na Twoim brzuchu głowa Twojego dziecka, na jego brzuchu następnego brzdąca itd. Kiedy się już wszyscy ułożycie, tata zaczyna się śmiać. W zabawie powstaje efekt domina. Już po chwili cała rodzina się rechocze 😉

No i dodam, że to nie tylko trening mięśni twarzy ale i świetna metoda na wyrzeźbienie sześciopaku. Co tam siłownia 😛

Dobrego dnia! 🙂

 

Marysia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *