Dziś rano otworzyłam lodówkę i co zobaczyłam? Cukiernicę! Czyżby to były początki jakiejś ciężkiej choroby? Spokojnie, to „tylko” niewyspanie.

Wyzwanie na dziś:

Przetrwać!

Dopiero wczoraj pisałam o wdzięczności za moją rodzinę, a nawet za nocne pobudki i wstawanie do Jadwigi. No i masz! Kiedy liczba przespanych godzin spada poniżej pięciu na dobę i jeszcze co godzinę jest przerywana pobudką na karmienie, to naprawdę muszę się mocno postarać, żeby nie marudzić 😉

Naprawdę w czasach harcerskich czasami nie spaliśmy w ogóle, a potem cały dzień funkcjonowaliśmy na najwyższych obrotach? Czyli się da?! Pewnie, muszę sobie tylko przypomnieć jak to było mieć te kilkanaście lat mniej 😉

Nawiązując do wczorajszego wpisu: Panie Boże, daj mi siłę!

Marysia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *