Minimalizm – od czego by tu zacząć…

Gdy myślimy o odgracaniu, najchętniej zaczęłybyśmy od zabawek naszych dzieci. To wyrzucałoby się najłatwiej. Przecież same nie jesteśmy z nimi w żaden sposób związane, a to one codziennie leżą na środku podłogi. Jednak nie o to chodzi we wprowadzaniu życiowych zmian, żeby zaczynać od wszystkich innych, tylko nie od siebie. Dlatego nie wyrzucajmy narzędzi męża ani…

Przepraszam za bałagan… czyli co z nami jest nie tak

Odkąd mam dzieci, cały czas mam bałagan. Nie taki, że potykam się o wszystko (chociaż czasem też), ale niepoukładane ubrania w szafach, albo brudne naczynia stały się u mnie codziennością. Albo mam porządek w kuchni i w salonie, ale bałagan w sypialni i pokoju dzieci, albo na odwrót. Nigdy razem. O przepraszam, prawie nigdy. Był…